Dawniej  objadano się też słodkimi racuchami, blinami i „pampuchami”. Według Jędrzeja Kitowicza wykwintny pączek godny najlepszego stołu był "...tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku, zanowu się rozciąga do swej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska".

 

Do tej pory najlepsze pączki to te z dużą ilością powideł. Najbardziej lubię te z wiśniami lub ajerkoniakiem. Oczywiście najlepiej smakują też te z domowej kuchni. Trudno czasem jednak znaleźć czas na wypieczenie pączków dla wszystkich domowników. Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka może narazić się na pecha. Żeby nie igrać z losem polecamy pączki robione według tradycyjnego przepisu z naszej piekarniJ

 

Znajdziecie u nas też domowe faworki i słodkie beziki. Oprócz tego dużo waszych ulubionych ciastJ

Polecam też inny sposób na świętowanie karnawału – z dobrym winem, chlebem na naturalnym zakwasie maczanym w oliwie albo occie balsamicznym. Do tego deska serów i parę plastrów szynki parmeńskiej – lepiej o tym pamiętać, bo według starego przesądu ci, którzy nie spróbują w ostatni dzień karnawału chociaż odrobiny mięsa, w lato zostaną zjedzeni przez komary…